3 nawyki finansowe, które ułatwiają oszczędzanie

3 nawyki finansowe, które ułatwiają oszczędzanie

Co miesiąc po opłaceniu rachunków i kredytów zastanawiasz się, gdzie się podziały Twoje pieniądze? Przejmij nad nimi kontrolę. Świnka, która strzeże drobnych to tylko jeden, najprostszy, choć nie najskuteczniejszy sposób. Dużo więcej możesz osiągnąć, obserwując swój styl wydawania pieniędzy, który ściśle wiąże się z psychologią. Oszczędzanie pieniędzy zacznij od trzech nawyków finansowych.

Łatwe oszczędzanie pieniędzy – czy to w ogóle możliwe? Sceptycy twierdzą, że oszczędzać da się dopiero od pewnego pułapu zarobków – co pewnie nasi dziadkowie i doświadczeni przez historię pradziadkowie mogliby łatwo wyśmiać. Jak zacząć oszczędzanie pieniędzy? Małymi krokami. Oto pierwsze 3 nawyki (a właściwie zmiany w myśleniu o pieniądzach), które powinieneś wdrożyć od dziś. Zmiana wyuczonego nawyku to podobno kwestia zaledwie 21 dni, tak więc – do dzieła.

Łatwe oszczędzanie pieniędzy – jeśli tylko ograniczysz wydatki…

Zarabiaj więcej, wydawaj mniej – brzmi logicznie. Nie musisz być krezusem, by stworzyć sobie wygodną poduszkę finansową. Zrewiduj swoje koszty życia. Być może niektóre z „luksusów” są Ci tak naprawdę zupełnie zbędne? Chodzi o to, by pod koniec miesiąca zostało Ci choćby 200-300 złotych. Oszczędzanie pieniędzy przy niskich zarobkach, a jednocześnie wysokich kosztach życia (w wielkim mieście, z dziećmi i niepracującym współmałżonkiem) jest trudne, ale nie niemożliwe.

Być może to niewygodne, bo każdy chce żyć godnie, ale poszukaj sytuacji, w których nadmiernie wydajesz pieniądze.

Należy do nich np. korzystanie z samochodu zaledwie kilka razy w miesiącu – głównie przy okazji zakupów. Koszty utrzymania samochodu są dość wysokie, a i ceny benzyny nie należą do niskich. W dużym, dobrze skomunikowanym mieście samochód staje się zbędny. Przemyśl, czy naprawdę go potrzebujesz.

Łatwe oszczędzanie pieniędzy zaczyna się też często od porzucenia lub znacznego ograniczenia drogich przyzwyczajeń, np. wyjść na kolację. Kilka takich wypadów to zaopatrzenie lodówki na tydzień lub dwa. Naprawdę lubisz kosmetyki i potrzebujesz 20 palety do makijażu? Przemyśl, czy naprawdę Cię na to stać – podlicz, ile wydajesz na restaurację w ciągu miesiąca i ile masz kosmetyków. Tutaj mogą „kryć się” pieniądze, których Ci brakuje.

Oszczędzanie pieniędzy – wydawaj tylko własne

Wszystkie inne pieniądze, poza tymi, które sam zarobisz – nie są Twoje, co oznacza, że trzeba będzie je oddać. Karta debetowa czy kredytowa w założeniu jest ratunkiem w nagłych, awaryjnych sytuacjach ważnej rangi, a taką nie można nazwać przecenionych butów na wystawie sklepowej. Zadaj sobie pytanie, czy naprawdę ich potrzebujesz (nie masz innych), czy jedynie chcesz zaspokoić nagły kaprys. Banki niestety doskonale wiedzą, że posiadacze takich kart lubią karmić zmysły i żyć ponad stan. Debet nie jest prezentem, a jedynie zadłużeniem do spłacenia.  Oszczędzanie pieniędzy nie ma nic wspólnego z życiem ponad stan, ani z zupełną ascezą.

Zakupy pod wpływem emocji

Nadprogramowe wydatki często wiążą się ściśle Twoim samopoczuciem. Nagródź się w inny sposób niż zakupy. Jest Ci smutno? Zadzwoń do przyjaciela. Puste konto pod koniec miesiąca zmartwi Cię jeszcze bardziej.

Nie kupuj też byle czego – drobiazgów i bubli, którymi tylko odreagowujesz stres. Zamiast kolejnej pary plastikowych butów za 40 złotych uzbieraj na skórzane, które wydają Ci się poza zasięgiem – a byłyby, gdybyś wcześniej nie kupiła pięciu tańszych par.

Wprowadź te 3 nawyki już dziś na miesiąc i pod koniec okresu próbnego zobacz, ile masz pieniędzy. Nadwyżkę przelej na subkonto oszczędnościowe i zapomnij o tej kwocie do końca następnego miesiąca. W ten sposób stworzysz sobie poduszkę finansową na „czarną godzinę” lub większe, niespodziewane wydatki.

Oceń ten post
Poprzedni «
Następny »